Dzis pora na recenzję produktu, który pojawił się u mnie stosunkowo niedawno, a już podbił moje serce i trafił do ulubieńców miesiąca. Mowa o marokańskim balsamie do włosów marki Planeta Organica, który pięknie dba o moje włosy nawilżając je i wygładzając. Do tego pięknie pachnie - kto mi powie, że to nie jest w kosmetyku ważne?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 października 2013
niedziela, 29 września 2013
Ulubieńcy pielęgnacyjni września
Dziś ostatni dzień września - po raz pierwszy od dawna udało mi się opublikowac ulubieńców tak wcześnie :) Dziś pielęgnacja, w której trochę nudno, bo prym wiodą kosmetyki ze strony Zrób Sobie Krem. Nic nie poradzę - są genialne! Wczoraj złożyłam kolejne zamówienie ;)
czwartek, 12 września 2013
Ptaszki dziś ćwierkały...
... a raczej powinnam napisać Kubek Czekolady, że w drogerii Jasmin na ul. Długiej w Krakowie pojawiły się rosyjskie kosmetyki. Znajdziemy tam specyfiki zarówno do pielęgnacji włosów, jak i twarzy i ciała firm takich jak Babuszka Agafia, Planeta Organica czy Love 2 Mix. Nie mogłam się powstrzymać i uległam! ;)
niedziela, 25 sierpnia 2013
Kosmetycznie, w znaczkach ;)
Dziś haul nietypowy, a mianowicie złożony z kosmetyków pochodzących z Azji, które w moje ręcę trafiły za pośrednictwem znajomej mieszkającej w Singapurze. Aż mnie ręce świeżbią żeby nałożyć już coś na twarz, ale najpierw chciałam Wam wszystko pokazac w stanie nienaruszonym ;) Wkrótce natomiast pojawią się recenzje - najszybciej możecie spodziewać się maseczek, które wywołały u mnie największe zainteresowanie.
niedziela, 7 lipca 2013
Zdenkowani!
Wczoraj pokazywałam Wam moje pielęgnacyjne nowości, ale żeby one zmieściły się u mnie w łazience pora na posta ze zdenkowanymi. A dawno nie było u mnie takiego wpisu. Ale mobilizuję się wreszcie i jestem!
Moja genialna legenda ;)
☺ - kupię ponownie
?? - nie wiem czy kupię ponownie
☹ - nie kupię ponownie
wtorek, 23 kwietnia 2013
Moje hity kosmetyczne za mniej niż 10zł!
Dziś post, o którego napisaniu myślałam już dłuższą chwilę, a mianowicie kosmetyki, które kosztują niewiele, a swoim działaniem uwiodły mnie i bezapelacyjnie skradły moje serce. Z pewnością pozostanę im wierna przez długi czas. Czegóż zresztą można chcieć więcej, jeśli możliwe jest posiadanie taniego kosmetyku o rewelacyjnych właściwościach? Kiedyś wydawało mi się, że tylko drogo oznacza dobrze i wysoka cena kosmetyku z pewnością przekłada się na jego cudowne właściwości. To właśnie blogi nauczyły mnie, że te dwie rzeczy nie zawsze muszą iść w parze, a wręcz przeciwnie. Często prostota i niewielka cena oznaczają sukces - dla mnie i mojej skóry.
wtorek, 16 kwietnia 2013
Pachnąca, wielofunkcyjna kakaowa Isana
Dziś recenzja produktu świetnie już wszystkim znanego, a mianowicie słynnego kakaowego kremu do ciała Isany. Skusiłam się na niego już dobrą chwilę temu podczas promocji -40% na wszystkie marki własne Rossmanna. I nie żałuję - lubię kosmetyki wielofunkcyjne, a ten krem mogę właśnie w taki sposób stosować. Nadaje się do nakładania na całe ciało, jak i wyłącznie na dłonie, ale również do kremowania włosów, które ostatnio ze względu na łatwość i przyjemność procederu całkowicie wyparło u mnie olejowanie. Isana na zmianę, a często równocześnie z anidowym ulubieńcem (klik) ląduje na moich włosach!
czwartek, 28 marca 2013
Siemię lniane od wewnątrz - początki
O moim uwielbieniu do siemienia lnianego pisałam już dwukrotnie (klik, klik). Nakładam go na włosy, twarz oraz dłonie i cieszę się świetnym nawilżeniem tych partii mojego ciała. Jakiś czas temu przeczytałam post na temat efektów spożywania siemienia lnianego na blogu Zakręcony Świat Wery i zapragnęłam przetestować na sobie moc działania od wewnątrz tych cudownych ziarenek. Dlaczego siemię? Ponieważ zawiera witaminę E oraz witaminy z grupy B, nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, flawonoidy, cynk, lecytynę, fitoestrogeny, błonnik, działa przeciwnowotworowo, wpływa na układ pokarmowy itp., itd.
poniedziałek, 11 marca 2013
Cudo za 4 złote!
Dziś recenzja produktu, który z pewnością okrzyknę produktem miesiąca. Mam tu na myśli krem do rąk krakowskiej firmy Anida. Odkryłam go dzięki blogowi Anwen, której jestem za notkę na jego temat ogromnie wdzięczna. Niska cena, świetny skład (olej makadamia na drugim miejscu), a co najważniejsze świetne działanie całkowicie zdobyły moje serce!
sobota, 9 marca 2013
Sięgnęłam dna w lutym...
Denkowe posty zaczęły mnie motywować do regularnego zużywania otwartych kosmetyków, dlatego w tym miesiącu mam dla Was koleny taki post. Zużycia nie są aż tak spektakularne jak miesiąc temu, ale trochę się tego nazbierało.
No i moja megaskomplikowana i trudna do rozszyfrowania legenda ;)
☺ - kupię ponownie
⁇ - nie wiem czy kupię ponownie
☹ - nie kupię ponownie
czwartek, 28 lutego 2013
Ulubieńcy pielęgnacyjni - luty 2013
Luty skończył się dla mnie strasznie szybko, 28 dni do wykorzystania zamiast standardowych 30/31 tym bardziej nie pomogło. Pora zatem na podsumowania - dziś mam dla Was ulubieńców pielęgnacyjnych, jutro natomiast spodziewać się możecie kolorówki. Do rzeczy!
piątek, 22 lutego 2013
Dzik mieszaniec
Dziś mam dla Was posta z moją ulubiona ostatnio szczotką do włosów, którą kupiłam po przeczytania posta Iwetto. Zastanawiałam się nad szczotką z naturalnego włosia, ale nie wiedząc jak będzie się u mnie sprawdzać, nie chciałam wydawać na nią na początek dużej sumy. Dlatego opcja zakupu szczotki For Your Beauty w przystępnej cenie 16 złoty (regularna cena to 25,90PLN) w promocji Rossmanna -40% na wszystkie marki własne była idealnym rozwiązaniem.
środa, 20 lutego 2013
Burzliwa relacja z macadamią
Dziś na temat Macadamia Healing Oil Treatment, na który skusiłam się już dobrą chwilę temu, gdy tylko głośno zrobiło się na jego temat w internecie i ledwo co pojawił się w Polsce, później odstawiłam go na rzecz naturalnej pielęgnacji i unikania silikonów, a do którego wróciłam tej zimy, w celu ochrony końcówek. Jak się sprawdza i co na jego temat sądzę? Czytajcie dalej.
poniedziałek, 18 lutego 2013
Małe poniedziałkowe przyjemności
Dziś krótki post z małymi nabytkami z dzisiaj - wśród nich kredka SuperShock Avonu oraz krem do rąk Anida. O mojej miłości do kredek z serii SuperShock pisałam już na blogu w dwóch postach (klik, klik)
pokazując wszystkie posiadane przeze mnie kolory - aktualnie mam ich
już 10. Lubię je za mega wytrzymałość i świetną pigmentację.
niedziela, 10 lutego 2013
Pierwsze denko!
Do napisania tego posta zbierałam się już od dłuższej chwili, a torba z pustymi opakowaniami leżała i czekała. No i wreszcie jest - mój pierwszy post denkowy z kosmetykami zużytymi w grudniu i styczniu. Udało mi się trochę tego nazbierać i jestem z siebie całkiem dumna, ale jak widać muszę nad sobą jeszcze sporo popracować. W zakamarkach szufladek miałam na przykład cztery napoczęte kremy do oczu! Od początku tego roku staram się już nie otwierać nowego kosmetyku zanim nie skończę poprzedniego. Wychodzi różnie ;)
I jeszcze krótka legenda:
☺ - kupię ponownie
⁇ - nie wiem czy kupię ponownie
☹ - nie kupię ponownie
środa, 6 lutego 2013
Akcja STOP wypadającym włosom!
Chciałabym Was poinformować, że Imprevisivel z bloga Moja włosowa obsesja jest pomysłodawczynią akcji mającej na celu walkę z wypadaniem włosów. Wiem, że sporo dziewczyn boryka się z tym problemem. Jeśli chcecie zmierzyć się z wypadaniem włosów, a udział w tego typu akcjach i wsparcie ze strony innych blogerek motywuje Was do działania - zapraszam do wzięcia udziału!
czwartek, 3 stycznia 2013
Aloesowe ukojenie
Dziś mam dla Was recenzję niepozornie wyglądającego, ale świetnego kosmetyku o wielu zastosowaniach. Kupiłam go z zamiarem nakładania na włosy, jednak zakres jego zastosowań rozrósł się w sposób zaskakujący. Za niewielką cenę otrzymujemy bardzo dobry, wielofunkcyjny produkt - czegóż chcieć więcej? ;)
piątek, 28 grudnia 2012
Odrobinę o cudownej spirulinie
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami ze stosowania spiruliny, czyli mikroalgi morskiej - jednej z najbardziej niezwykłych roślin odżywczych odkrytych przez człowieka. Do dnia dzisiejszego nie znaleziono na ziemi żadnego organizmu ani rośliny, która zawierałaby tak bogatą kombinację naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych. Możliwość przetestowania tego cudu mam dzięki wygranej w rozdaniu u Patrycji - dzięki Kochana! A ostatecznie do nałożenia na siebie intensywnie zielono-niebieskich specyfików skusił mnie post Imprevisivel, w którym bardzo chwaliła właściwości spiruliny. Wypróbowałam i... chwała spirulinie!
sobota, 3 listopada 2012
Przesyłka od Patrycji :)
Dziś odebrałam z poczty przesyłkę, w której znajdowała się wygrana w rozdaniu na blogu patrycjaa-wardrobe. Lubię takie przesyłki, zwłaszcza, że w tej znalazłam bardzo dużo ciekawych produktów do pielęgnacji włosów - Patrycja w końcu jest włosomaniaczką ;)
wtorek, 23 października 2012
O tym, że warto policzyć włosy spadające z naszej głowy
Do napisania tego posta skłoniła mnie notka Anwen, przeczytana na jej blogu niecały tydzień temu. Dowiedziałam się z niej wielu niezwykle cennych rzeczy na temat problemu wypadania włosów, który mam wrażenie dotyczy wielu z nas. Dotyczył on również i mnie. Piszę w czasie przeszłym, ponieważ w ciągu ostatnich kilku dni, dzięki informacjom uzyskanym od włosomaniaczki Anwen, wiem, że wypadanie włosów nie będzie mi już spędzało snu z powiek. Jupi!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

