Dziś na szybko chciałabym pokazać Wam swoją nową fryzurę. Od dłuższego czasu zapuszczałam włosy, ale poza długością nie miały one żadnej ciekawej formy. Postanowiłam wreszcie coś z nimi zrobić i wybrałam się do zaprzyjaźnionego salonu. Szefowa Karolina zajęła się mną genialnie. Do teraz wspominam mycie włosów z masażem głowy, któremu towarzyszył masaż całego ciała wykonany przez kosmiczny fotel - moje pierwsze takie doznanie, ale obiecałam już sobie, że nie ostatnie! A do tego wszystkiego relaks przy światłach koloroterapii. Karolina przycieła mi włosy, nadała im formę i objętość, której mi brakowało. Nareszcie moje włosy nabrały życia i coś z nimi się dzieje, a ja czuję, że fryzur do mnie pasuje. Poza tym przeszłam instruktaż ukłaania na szczotce i na termolokach, więc coś z tego będzie ;) Efekt końcowy prezentuje się tak (wybaczcie słabą jakość zdjęć, ale koniecznie chciałam Wam się od razu pokazać):