Lubię się maseczkować, choć ostatnio nie robiłam tego tak często, jak
sama bym sobie tego życzyła. Jednak ten weekend był dla mnie czasem
odpoczynku i na maseczkę znalazła się chwila. Dziś mam dla Was recenzję kolejnej maseczki w formie kompresu, jaką miałam okazję wypróbować. Trafiła do mnie z rąk przedstawicielki firmy na spotkaniu blogerek, w którym miałam przyjemność uczestniczyć na początku października. Posiadana przeze mnie saszetka to wersja wygładzająca i nawilżająca firmy Baylla, o której przed spotkaniem jeszcze nigdy nie słyszałam.