czwartek, 11 października 2012

Pażdziernik miesiącem maseczek - Organique Dead Sea Mud

Dziś mam dla Was recenzję kolejnej maseczki w ramach Malinowej pażdziernikowo-maseczkowej akcji. Do błota z Morza Martwego fimy Organique skusiła mnie swoją recenzją Lady Chwila - dzięki Kochana! Kupiłam błotko i już od pierwszego użycia bardzo je polubiłam. Za co? O tym w dalszej części posta :)




O PRODUKCIE (ze strony www.sklepestetyka.pl)
Czarne błoto kosmetyczne pozyskiwane jest na terenie Jordanii, na południowo-zachodnim brzegu Morza Martwego. Jest ono produktem najwyższej jakości, wolnym od zanieczyszczeń (ziarna poniżej 1 mikrona), a także wolnym od jakichkolwiek skażeń chemicznych. Sporadycznie mogą się zdarzać nawet niewielkie, naturalne kryształki soli. Po wydobyciu, przed konfekcjonowaniem, błoto podlega sterylizacji, a więc można bezpiecznie i bez ryzyka wykorzystywać je w kuracjach przeznaczonych dla całego ciała, a także twarzy. Terapie błotne wspomagają również leczenie wielu chorób reumatycznych i dermatologicznych, jak np. łuszczyca, alergie czy łojotok skóry.
Błoto posiada swój naturalny zapach i kolor, dodana jest do niego minimalna ilość olejku eterycznego w celu zwiększenia komfortu użycia. Jest naturalnym produktem obfitującym w cenne minerały i pierwiastki śladowe o nieocenionych właściwościach dla skóry. Występuje w nim wysoka koncentracja związków krzemu, magnezu, potasu, wapnia, żelaza, jodu, bromu, sodu, fluoru, glinu i wielu innych potrzebnych skórze pierwiastków. Terapia błotem silnie odtruwa organizm, oczyszcza skórę z toksyn i martwych komórek naskórka. Przynosi ulgę zestresowanej skórze, odmładza ją, reminaralizuje, poprawia jej ukrwienie, wzmacnia. ma także silne działanie wyszczuplające (przyspiesza metabolizm komórkowy) i antycellulitowe.

SKŁAD
Dead Sea Black Mud

DZIAŁANIE
Stosuję błoto jako maseczkę na twarz - nakładam w miarę grubą warstwą, pozostawiam na ok. 10-15 minut, po czym zmywam je z twarzy przy pomocy gąbeczki Calypso i ciepłej wody. Zmywanie nie przysparza żadnych trudności. W trakcie zabiegu błoto wysycha, co daje nam wrażenie ściągnięcia skóry. Możemy również odczuwać delikatne pieczenie, nie jest to jednak nic nieprzyjemnego, a po zmyciu maseczki twarz nie jest podrażniona/zaczerwnieniona. Jest natomiast niezwykle miękka, wygładzona, a co dla mnie bardzo istotne, dobrze oczyszczona i matowa. Zmniejszone wydzielanie sebum w moim wypadku utrzymuje się do kilku dni po zabiegu. Zauważyłam również, że twarz ma bardziej jednolity koloryt, a moja skóra nie wygląda już na szarą i zmęczoną.

OPAKOWANIE
Na ten temat nie mogę się za bardzo wypowiedzieć, ponieważ kupiłam błoto na wagę, na stoisku Organique i moje znajduje się w nieoryginalnym, plastikowym, odkręcanym pojemniku.

KONSYSTENCJA I ZAPACH
Błoto ma konsystencję i wygląd... błota :) Minusem zakupu produktu na wagę, przynajmniej w moim wypadku, jest bardziej sucha konsystencja błota niż to, które widziałam na zdjęciach na innych blogach. Błotko ma tendencję do wytrącania się wodu na górze pojemnika, w którym przebywa. Panie sprzedające nabierając produkt do pudełek musiałyby za każdym razem rozmieszać produkt, aby połączyć wodę z resztą. W konsekwencji kupując błoto z pojemnika, którego zawartość się już kończyła, produkt był już bardziej suchy, a to utrudnia trochę jego nałożenie na twarz. Radzę sobie z tym spryskując buzię i produkt wodą termalną.




Zapach jest obecny i nie należy do najpiękniejszych pod słońcem, jednak nie jest nie do wytrzymania. Kojarzy mi się z lekcjami chemi w szkole, jednak nie mam pojęcia z czym dokładnie - to było dawno temu :)

POJEMNOŚĆ
Ja skusiłam się na wersję mniej ekonomiczną cenowo, czyli opcję "na wagę", jednak chciałam produkt przetestować przed zakupieniem większej pojemności. Zdecydowałam się na 100g w plastikowym pojemniczku.

CENA
7,50PLN/100g

PODSUMOWUJĄC
Genialny produkt! Po wykorzystaniu mojej próbkowej pojemności skuszę sie na pełnowymiarowy słoik. To chyba o czymś świadczy! ;) Polecam wszystkim, którzy szukają dobrze oczyszczającego, pobudzającego skórę produktu.

Miałyście już jakieś doświadczenia z błotkiem? Podzielcie się!

32 komentarze:

  1. Chętnie wypróbuję po takiej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się tak dobrze jak u mnie!

      Usuń
  2. Błotka nie miałam, miałam glinkę zieloną, ziemię wulkaniczną, ale błotka nie :)
    Wypróbuję na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pierwszym zdjęciu wygląda jak nutella:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dobre :) ale przez zapach pomyłka niemożliwa

      Usuń
  4. Cena :O Taniutkie jak na tak dobre działanie :) Z checią przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama byłam zaskoczona ceną! Drożej byłoby nakładać na całe ciało ;)

      Usuń
  5. uwielbiam sie maseczkować :] choć ta akurat nie dla mojej skóry przeznaczona wygląda interesująco :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam błoto z Organique! W ogóle ich produkty są super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to był pierwszy produkt, ale Organique już ma u mnie dużego plusa :) co jeszcze polecasz?

      Usuń
  7. Ale nic nie piszesz jaka to była błoga chwila dla Ciebie z maseczką na twarzy. Wypoczęłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ochotę przetestować 4D, to napisz mi maila z adresem do wysyłki:)

      Usuń
    2. Pewnie, że wypoczęłam - jak tylko towarzystwo przestało się śmiać po zobaczeniu mojej twarzy w błocie :D
      Chce 4D! Zaraz wysyłam maila :*

      Usuń
  8. oj nie, nie błotko mam za oknem przez te deszcze, podziękuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno idzie lepsza pogoda :) trzymaj się! :*

      Usuń
  9. wygląda strasznie ale jak większośc takich maseczek :D
    zapraszam Cie do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie to wygląda dopiero na twarzy ;) dzieki - wpadnę!

      Usuń
  10. łoo, po takiej recenzji chyba sama wypróbuję :D:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak tak fajnie działa to chyba się skuszę. Wąchałam w Organique wszystkie rodzaje i najmniej "pachnące błotem" było błotko z olejkiem z drzewa różanego, jakie Ty wybrałaś? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to mnie Kochana zastrzeliłaś tym pytaniem! nawet nie wiedziałam, że są różne opcje, ale na wagę, przynajmniej u mnie, była tylko jedna możliwość ;) a to z olejkiem różanym musi być przyjemne!

      Usuń
  12. Jeszcze nie miałam, ale zapiszę sobie żeby zaopatrzyć się w najbliższej przyszłości i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja chciała bym coś nawilżającego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jeśli chodzi o nawilżanie bardzo dobrze sprawdza się AA Ultra Nawilżenie w podwójnych saszetkach :)

      Usuń
  14. Muszę koniecznie odwiedzić Organique :)))

    Zapraszam także do siebie :)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...