poniedziałek, 29 października 2012

Pażdziernik miesiącem maseczek: relaks z Hot Coffee

Dziś mam dla Was kolejną maseczkę w ramach pażdziernikowej akcji. Tym razem padło na kuszącą mnie swoim zapachem maseczkę Hot Coffee Starej Mydlarni, którą znalazłam w przesyłce od Kasi (Cupcake) - o paczuszce pisałam tutaj.




O PRODUKCIE
Maska kawowa na twarz, szyję i dekolt. Zabieg na bazie kawy, działa przeciwstarzeniowo i przeciwzmarszczkowo, doskonale dotlenia skórę. Obecne w kawie polifenole wykazują działanie przeciwutleniające, polegające na wychwytywaniu wolnych rodników oraz zmniejszaniu ilości ich powstawania. Efektem tego działania jest spowalnianie procesu starzenia się skóry. Nadaje się do użycia na ciepło i na zimno. 

Stosowanie: Saszetkę włożyć do garnka z wodą, a następnie rozgrzać. Ciepłą maskę nałożyć na twarz, szyję i dekolt, przykryć cienką folią i pozostawić na 30 minut, a następnie zmyć ciepłą wodą. Pamiętaj, aby maska nie była zbyt gorąca, żeby się nie poparzyć.

SKŁAD
Aqua, Propylene Glycol, Dimethicone, Coffea Arabica Seed Extract, Polysorbate 80, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Methylparaben, Propylparaben, Dmdm Hydantoin, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Parfum, Benzyl Alcohol, CI 42090, CI 16255, CI 47005.

DZIAŁANIE
Maseczka na pewno ma działanie relaksujące. Cały rytuał nakładania łacznie z przykrywaniem twarzy folią przypomina zabieg spa i jest bardzo przyjemny. Do tego ten przyjemny zapach karmelu (tak tak, karmelu, a nie kawy)! Po zmyciu maseczki twarz jest lekko zaczerwnieniona, jednak nie jest to podrażnienie, a raczej reakcja twarzy na przebywanie pod folią. Skóra w odczuciu jest gładka, miękka i nawilżona - przynajmnej w moim wypadku nie wymagała nałożenia kremu. Po jednym użyciu maseczki ciężko jest mi się wypowiedzieć na temat obietnic producenta dotyczących spowolnienia procesów starzenia.




OPAKOWANIE
Zgrabna, przyjemna dla oka saszetka. Zdjęcie umieszczone na opakowaniu przywodzi mi na myśl piękny zapach świeżo parzonej kawy.

KONSYSTENCJA I ZAPACH
Konsystencja i kolor maseczki zaskoczyły mnie. Spodziewałam się ciemnobrązowej maseczki o konsystencji gęstego kremu - jakoś tak ubzdurałam sobie w mojej głowie przyglądając się kilkukrotnie opakowaniu. Maseczka okazała się być sporo jaśniejsza, a jej konsystencja przypominała żel - tym rzadszy, im bardziej rozgrzany. Niestety maseczka po wyjęciu z garnka z ciepłą wodą dość szybko stygła. Zanim ją otworzyłam i zaczęłam nakładać na twarz była już lekko letnia. Zapach był kolejną niespodzianką - początkowo pomyślałam, że jest to kawa z syropem karmelowym, jednak mój TŻ po obwąchaniu mnie stwierdził, że kawy nie czuje, a zapach ewidentnie przypomina mu karmel :) Bardzo przyjemny zapach!




POJEMNOŚĆ
10g

CENA
3,60PLN na stronie producenta

PODUMOWUJĄC
Bardzo przyjemna maseczka, umożliwiająca wykonanie małego zabiegu spa w zaciszu domowym. Sporym plusem jest dla mnie jej zapach, dla niektórych minusem może okazać się dość czasochłonny sposób jej stosowania. Jednak jeśli tylko mamy dla siebie pół godziny, relaks z pięknie pachnącą maseczką na twarzy jest niezastąpiony.  

Znacie produkty Starej Mydlarni? Co polecacie?

28 komentarzy:

  1. Ja się maseczkowałam tylko raz, nie znalazłam czasu :)
    Fajnie wygląda ta Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. to było moje pierwsze z nią spotkanie, ale bardzo przyjemne :)

      Usuń
  3. moje wyobrażenia o tej maseczce były dokładnie takie same jak Twoje :-)
    nie wiem czy bym się na nią zdecydowała - właśnie z powodu nakładania tej folii i rozgrzewania jej w ciepłej wodzie - za dużo zabawy jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach na szczęście wynagradza to całe zamieszanie ;)

      Usuń
  4. uwielbiam takie maseczki- to coś dla mnie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj -jak karmel to musiała słodko pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze Starej Mydlarni to chyba wszystko pięknie pachnie! Osobiście uwielbiam serię z bergamotką i wszystkie kule do kąpieli.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie muszę wypróbować bergamotkę :)

      Usuń
  7. :* Ze Starej Mydlarni fajny jest jeszcze żel pod prysznic z białą czekoladą. Pachnie słooodko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię jej czekoladową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji poznać. A tak kusząco się zapowiada...

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie wygląda, ja bardzo chętnie bym "założyła" taką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tego pachnąca kąpiel i kieliszek wina ;)

      Usuń
  11. Czuję ten zapach kawy. Uwielbiam i niestety za dużo pije...;( Nie zapomnij o przesłaniu podsumowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie kawą nie pachnie a karmelem :) pamiętam!

      Usuń
  12. aż czuję słodkawy zapach ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Narobiłaś mi ochoty na takie ... kawę zaraz sobie zrobię. W maseczkę muszę się zaopatrzyć. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...