Dziś kolejna recenzja produktu coraz bardziej znanej na polskim rynku naturalnej marki Sylveco, która swoimi produktami zdążyła już podbić moje serce. Pisałam już o łagodzącym kremie pod oczy (klik) i balsamie brzozowym z betuliną (klik). Lekki krem rokitnikowy nie zmienił mojego zdania o firmie. Ba, sprawił nawet, że polubiłam ją jeszcze bardziej!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 lipca 2013
sobota, 1 czerwca 2013
Majowi ulubieńcy pielęgnacyjni
Dziś pierwszy dzień czerwca, pora zatem na ulubieńców poprzedniego miesiąca. Dziś na tapecie pielęgnacja. Bez zbędnych wstępów do rzeczy! Nie zaskoczę Was tutaj niczym nowym - w pielęgnacji twarzy trzymam się cały czas tych samych produktów, dwie nowości dołaczyły natomiast do pielęgnacji ciała.
wtorek, 7 maja 2013
Brzoza z betuliną od Sylveco
Po krótkiej przerwie wracam do Was z recenzją kolejnego produktu Sylveco, któremu udało się podbić moje serce. Trafił zresztą do moich kwietniowych ulubieńców. Ponieważ już na początku posta zdradziłam Wam swoje zdanie na temat brzozowego balsamu do ciała z betuliną, przechodzę do rzeczy tłumacząc czym produkt tak bardzo się zasłużył :)
wtorek, 30 kwietnia 2013
Ulubieńcy pielęgnacyjni miesiąca - kwiecień 2013
Kolejny miesiąc za nami - pora więc na ulubieńców miesiąca. Jak zwykle podzielę ich na ulubieńców pielęgnacyjnych i makijażowych (pojawią się najpewniej jutro). Większość produktów mogliście zobaczyć już u mnie w poprzednich ulubieńcach lub hitach za mniej niż 10PLN. Jedyną nowością jest balsam brzozowy Sylveco - przyznam, że ich produkty coraz bardziej mnie pociągają!
czwartek, 25 kwietnia 2013
Sylveco - lubię i chcę więcej!
O moim bziku na punkcie pielęgnacji okolic pod oczami pisałam Wam już wcześniej. Uwielbiam testować nowe produkt z tej kategorii i stosuję je namiętnie, nakładając co najmniej 2 razy dziennie. Firmę Sylveco poznałam dopiero niedawno, ale już ogromnie ją polubiłam za naturalne składy w przystępnej cenie. Krem pod oczy trafił już do moich ulubieńców, a dlaczego tak bardzo przypadł mi do gustu przeczytacie w dalszej części posta.
niedziela, 24 lutego 2013
Luźno i niedzielnie
Dziś szybki, niedzielny, mało wymagający post. A w nim krótka zapowiedź tego, co na mnie czeka w szufladzie i kusi! Od naszej Maliny otrzymałam bardzo miła przesyłkę w zamian za artykuły, które piszę dla portalu Trendy Kosmetyczne. W paczuszce znalazła 3 naturalne kosmetyki marki Sylveco - brzozowy balsam do ciała z betuliną, lekki krem rokitnikowy do twarz oraz łagodzący krem pod oczy. Nie macie pojęcia jak bardzo jestem ich ciekawa i jak mocno świerzbią mnie paluchy żeby już teraz natychmiast się do nich dobrać! Ale jestem twarda (albo tak mi się tylko wydaje ;) i zużywam otwarte wcześniej produkty. Za to mogę Wam obiecać, że już wkrótce pojawią się recenzje dwóch kremów Tołpy z serii Rosacal.
Subskrybuj:
Posty (Atom)