czwartek, 14 lutego 2013

Z okazji Walentynek - moje 3 ulubione filmy o miłości

Dziś Walentynki, a ja jak dotąd swój dzień spędziłam na czytaniu schematów elektrycznych, czyszczeniu filtrów i próbie rozwikłania zagadki pochodzenia pewnej awarii. I wierzcie mi - techniczna nie jestem! Właśnie wróciłam do domu i odpoczywam, a przy okazji chciałabym pokazać Wam moje ulubione filmy o miłości. Nie sa to typowe lekkie i przyjemne romansidła, a raczej filmy cięższego kalibra, które są w stanie wycisnąć łzy. Przynajmniej na mnie tak działają ;) Może któregoś z nich jeszcze nie miałyście okazji oglądać - jeśli tak gorąco je Wam polecam!




What Dreams May Come (Między piekłem a niebem) - jak widać film ma już 15 lat, ale głęboko zapadł mi w pamięć i za każdym razem kiedy go oglądam wzrusza mnie równie mocno. Piękna historia o sile prawdziwej miłości, opatrzona niezwykłymi kolorami i efektami specjalnymi. Do tego wszystkiego lubiany przeze  mnie Robin Williams - mieszanka idealna.




City Of Angels (Miasto aniołów) - równie wiekowa już (1998) historia nietypowej miłości, wielkiego poświęcenia i przewrotności losu. Film z piękną muzyką i świetną kreacją Nicolasa Cage'a. Moja ulubiona scena z Sethem kupującym na targu gruszki wyciska ze mnie łzy za każdym razem!




Seven Pounds (Siedem dusz) - no i trochę młodsza (2008) historia człowieka, który stara się odkupić swoje winy, bezpowrotnie zmieniając życie 7 osób. A w to wszystko wmieszana jest romantyczna historia. 

Znacie? Jakie są Wasze ulubione filmy o miłości?

43 komentarze:

  1. Uwielbiam takie posty. Kochana może zrobisz z tego tag ? Poznałybyśmy więcej ciekawych filmów miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwa pierwsze uwielbiam! Oglądałam milion razy i na 100% obejrzę jeszcze z milion :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oglądałam jeszcze ani jednego :)
    A TAG wydaje się świetnym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto zobaczyć! a nad tagiem będę myśleć ;)

      Usuń
  4. też jestem za tagiem! wszystkie filmy znam i lubię, ale nie zastanawiałam się, czy nie ma takich, które lubię jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie zastanawiaj się, a ja myślę nad tagiem ;)

      Usuń
  5. ten ostatni bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Trochę" nie nastrojowo, bo "Siedem dusz" oglądałam w autokarze (więc towarzyszyła mi wizja długiej jazdy), ale i tak z trudem powstrzymywałam się, żeby się nie rozryczeć na całego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no faktycznie, w autokarze nie da sie tak całkiem wyluzować i pozwolić emocjom pohulać, ale i tak ukradkiem wycierałabym łezki ;)

      Usuń
  7. siedem dusz widzialam i rowniez polecam:)moim ulubiencem jesli chodzi o milosne obrazy jest zdecydowanie "uwierz w ducha" ...i ta scena jak lepia razem z gliny...zawsze na niej placze:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Siedem dusz mnie nie rusza zbytnio :P ja myślę, że cholernie piękny jest film 'A walk to remember' (Szkoła uczuć)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy go widziałam - będę sprawdzać :) dzięki za polecenie!

      Usuń
  9. Siedem dusz! bardzo lubie ;)
    Mój ulubiony film o miłości to tak jak Kosme-freak napsała - Szkoła uczuć. Oglądalam milion razy i jakbym trafiła na niego milion pierwszy w TV to na pewno bym obejrzała! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dorzucam jeszcze do tego Dear John (wciąż ją kocham), a także The vow (i że cię nie opuszczę). Także to jest moja gorąca trójka ;)

      Usuń
    2. Dear John był świetny! a Szkołę uczuć musze sprawdzić, bo przyznam, że nie wiem czy widziałam :)

      Usuń
  10. Siedem Dusz i Miasto Aniołów to jedne z moich ulubionych filmów, dają do myślenia, niezwykle poruszające - szczególnie Siedem Dusz, na którym wyłam jak bóbr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, i jeszcze ta dopasowana muzyka :))

      Usuń
  11. o, właśnie po przeczytaniu opisu uzmysłowiłam sobie, że Między Piekłem a Niebem też oglądałam, bardzo dawno temu i całkowicie zapomniałam o tym filmie! jest naprawdę świetny, muszę go obejrzeć jeszcze raz, bo jest zdecydowanie wart uwagi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie bardzo zapadł w pamięć, i dawno nie oglądałam, chyba zrobię znów powtórkę :)

      Usuń
  12. 3 bardzo smutne filmy. Na wszystkich ryczałam jak bóbr. Ja jeszcze bardzo lubię "P.S. I love you" czy "List w butelce". No i "Pamiętnik", piękna, wzruszająca historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wszystkie są mocno wzruszające. List w butelce widziałam dawno i przyznam, że słabo pamiętam - przypomnę sobie chętnie :)

      Usuń
  13. "Miasto Aniołów"-piekny!!!!!!Uwielbiam również"Słodki listopad"-K.Reaves,Ch.Theron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - Sweet November widziałam nawet niedawno, był w tv :)

      Usuń
  14. "Miasto Aniołów" widziałam już -siątki razy, zawsze ryczę jak bóbr ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ryczę, i uwielbiam muzykę z filmu! :)

      Usuń
  15. Między niebem a piekłem to piękny film i jedyny w swoim rodzaju :) Lubię do niego wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, uwielbiam z niego scenę z łąką z farb :))

      Usuń
  16. Jej, Miasto aniołów - cóż za historia... Ze mnie też za każdym razem wyciska łzy, baaardzo lubię ten film.

    OdpowiedzUsuń
  17. To ten : http://allegro.pl/ur11-relaksujacy-masazer-do-glowy-kup-10-1szt-grat-i2981056831.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam filmy z Nicolasem Cage'm - wszystkie bez wyjątku
    Miasto aniołów - widziałam oczywiście, bo nie może być inaczej :-)
    Siedem dusz też widziałam dawno temu i do tej pory siedzi gdzieś we mnie i polecam go każdemu kto tylko chce mnie słuchać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bardzo lubię filmy z Cagem, ale w tym był wg mnie najlepszy :))

      Usuń
  19. Miasto Aniołów - uwielbiam. A "Siedem dusz" muszę koniecznie obejrzeć...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...