piątek, 17 sierpnia 2012

Specjaliści do zadań specjalnych - korektory MAC

Postanowiłam napisać dziś odrobinę na temat trzech korektorów firmy MAC, które aktalnie posiadam w swoim kufrze. Mowa tu o Studio Finish Concealer, Moisture Cover Concealer oraz Pro Longwear Concealer. Produkty różnią się pomiędzy sobą konsystencją, właściwościami i działaniem, więc być może taki przewodnik będzie dla kogoś przydatny. 









STUDIO FINISH CONCEALER


Intensywnie kryjący, skoncentrowany korektor w kremie. Moim zdaniem nadaje się do zakrywania zarówno niedoskonałości na skórze, jak również cieni pod oczami. Podczas pierwszego kontaktu sprawia wrażenie ciężkiego, tępego i może odstraszyć zwłaszcza, jeżeli planujemy stosować go pod oczy. Stosuję dwa sposoby aplikacji, które wg mnie bardzo dobrze się sprawdzają w przypadku tego korektora. Korektor nabieramy na puchaty pędzelek do blendowania cieni (np. MAC 217 lub 224, Hakuro H79) i delikatnymi ruchami, rozcierając nakładamy pod oczy. Druga metoda polega na przyłożeniu palca do produktu w słoiczku i wykonanie nim kilku okrężnych ruchów na produkcie - w ten sposób rozgrzewamy korektor, który pod wpływem ciepła pięknie się topi i staje zdecydowanie bardziej plastyczny. Delikatnie wklepujemy produkt pod oczy, co staje się jeszcze łatwiejsze w przypadku, gdy wcześniej nałożyłyśmy w to miejsce krem pod oczy. Posiada SPF 35, dzięki czemu chroni wrażliwe miejsca na naszej skórze. Cena to ok. 68PLN za 7g produktu. Sporo, jednak produkt jest bardzo wydajny - wystarczy odrobina do zakrycia niedoskonałości.


MOISTURE COVER CONCEALER


Lekki, delikatny i nawilżający korektor o kremowo-płynnej konsystencji. Idealnie sprawdzi się do stosowania pod oczy, pod warunkiem, że zasinienia nie są zbyt duże - tych nie da już rady ukryć. Bardzo fajnie odświeża spojrzenie i rozświetla okolice oczu, mimo braku jakichkolwiek drobinek rozświetlających. Nie ma tendencji do wchodzenia w załamania skóry i podkreślania zmarszczek. Nie do końca może sprawdzić się do stosowania na niedoskonałości skóry - jest lekki i dużych zmian trądzikowych może po prostu nie zakryć. Opakowanie jest plastikowe, wygodne, z aplikatorem - gąbeczką, niestety nie jest to najhigieniczniejszy sposób aplikacji. Cena to ok. 65PLN za 5ml produktu. Wydajny, jednak zdecydowanie mniej niż Studio Finish i Pro Longwear.


PRO LONGWEAR CONCEALER


Korektor o lekkiej, płynnej konsystencji dający mocne krycie, ale wyglądający bardzo naturalnie. Bardzo dobrze sprawdzi się do tuszowania cieni pod oczami, jak i niedoskonałości na twarzy. Podczas nakładania trzeba poświęcić mu trochę uwagi i zrobić to umiejętnie. Pod oczy powinno się go nakładać bardzo cieniutką warstewką na dobrze nawilżoną skórę. Większa ilość może podkreślić ewentualne zmarszczki. Sprawia wrażenie odrobinę lepkiego podczas nakładania, po krótkiej chwili zastyga i bardzo długo sie utrzymuje. Korektor jest niezwykle wydajny - do pokrycia dużego obszaru potrzebujemy odrobinkę. I tutaj moje zastrzeżenie do opakowania, pomimo że zaopatrzone jest w niezwykle higieniczną pompkę: ilość produktu wyciśnięta przy jednokrotnym naciśnięciu pompki jest zdecydowanie zbyt duża! Trzeba bardzo ostrożnie naciskać mechanizm, aby wycisnąć odrobinkę, która jest już w zupełności dla nas wystarczająca. Inaczej marnujemy sporo kosmetyku. Cena to ok. 68PLN za 9ml niezwykle wydajnego (jeśli tylko uda nam się poskromić pompkę) produktu - dobra inwestycja!


Poniżej możecie zobaczyć porównanie konsystencji wszystkich trzech produktów.

Od lewej: Studio Finish NC20, Moisture Cover NW20, Pro Longwear NW20

Od lewej: Studio Finish NC20, Moisture Cover NW20, Pro Longwear NW20

A Wy próbowałyście któryś z nich? Jakie są Wasze ulubione korektory do zadań specjalnych?

29 komentarzy:

  1. Mam studio finish concealer i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie najodpowiedniejszy byłby chyba ostatni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatni daje najwięcej możliwości zastosowania :)

      Usuń
  3. Właśnie poszukuję czegoś dobrze kryjącego. Cena mnie nie przeraziła, aż sama jestem w szoku bo MAC'a zawsze omijam szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto w nie zainwestować! Który Cię zainteresował?

      Usuń
  4. Sabinko, ten korektor w słoiczku zasycha tak matowo, sucho, czy pozostaje gęsty i lekko wilgotny? Pytam, bo się zastanawiam,czy się nada na powieki w celu zakrycia żyłek jako też baza pod cienie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastyga na mat, ale nie jest to taka nieprzyjemna suchość. Myślę, że w roli "wyrównywacza" koloru na powiekach sprawdziłby się. Pytanie czy Twoje powieku mocno sie przetłuszczają? Moje niestety tak, więc u mnie zbiera się odrobinę w załamaniach. Jeśli szukasz czegoś tylko i wyłacznie na powieki polecam Ci Paints z MAC (cienie w tubce) np. w bardzo neutralnym odcieniu Bare Canvas - u mnie jest to najlepiej sprawdzająca się baza pod cienie - nic jej nie ruszy. No i ładnie wyrównuje kolor powieki i maskuje co trzeba :)

      Usuń
    2. Dzięki serdeczne za rady:)
      Myślisz, że Paints zakryje żyłki na powiekach (mam dość widoczne)? Bo bazę i tak mam UD, chciałam coś, co bez prześwitów ujednolici powiekę, coś mocno kryjącego- bardziej przykryje korektor w słoiczku MAC czy te Paints? (Przepraszam, że tak męczę:))

      Usuń
    3. Paints da radę. Mogę napisać osobnego posta na ten temat ze zdjęciami - sama zobaczysz i sobie wybierzesz :)

      Usuń
    4. Bardzo chętnie! Wyczytałam,ze Paints dają lekko świetliste wykończenie, wolałabym coś matowego, taki post na pewno byłby pomocny:)

      Usuń
  5. wolę korektory w kremowej formie, więc pewnie zdecydowałabym się na ten pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam żadnego z nich, chętnie wypróbowałabym ten ostatni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że to dobry wybór - jest najbardziej uniwersalny :)

      Usuń
  7. ja mam wielką ochotę na studio finish, ale jest trochę drogi :) z drugiej strony słyszałam, że wydajny, ale mam dosyć daleko do salonu Maca a boję się zamawiać z internetu, podróbki i te sprawy :) obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swoje kosztuje, ale wydajność jest bardzo duża! Też bałabym sie kupować kosmetyki MAC przez internet :/

      Usuń
  8. Mam SF, bardzo porządnie kryje, ale aplikację faktycznie najlepiej poćwiczyć. Idę właśnie "do miasta" bo potrzebuję pędzelka do niego :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj koniecznie znać jak się u Ciebie sprawdza z pędzelkiem :)

      Usuń
  9. Ja cały czas zastanawiam się nad pro lognwear i chyba odżałuję te 68zł bo mam straszliwe problemy z cieniami pod oczami.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że warto i będziesz zadowolona :)

      Usuń
  10. Wydają się być super:)Ja jakoś nie umiem ,,operować" korektorami:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba tylko znaleźć sposób, który akurat u nas się sprawdzi :)

      Usuń
  11. mam pro longwear i studio finish i oba bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obecnie używam korektorów z paletki MAP,ale na pewno przetestuję te z Mac'a:)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam korektory MACa, jak dla mnie nie dorównują innym, ja mam obecnie mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatna i rzetelna recenzja, mam MAC pro-longwear i jestem z niego bardzo zadowolona, jednak ostatnio przy okazji wizyty w Wawie miała piekielną ochotę na Studio Finish. Teraz żałuję, że go nie kupiłam ;)

    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...