sobota, 5 stycznia 2013

CC następcą BB

Wczoraj przeglądając internet natknęłam sie na informację dotyczącą ciekawej nowinki kosmetycznej, a mianowicie przeczytałam, że wkrótce słynne kremów BB najprawdopodobniej zostaną zdetronizowane przez kremy CC. Nazwa jest skrótem od Color Control Cream, a pod nią kryje się produkt, który ma sprawić, że nasza skóra jest nawilżona, zmatowiona i wygląda naturalniej przy jednoczesnym zapewnieniu jej większego krycia. 




Spoglądając na tabelkę porównawczą kremów BB i CC na stronie facebook'owej Rachel K - jednego z producentów tych cudeniek, możemy dojść do wniosku, że wychwalane do niedawna pod niebiosa kremy BB, wypadają marnie, a CC to jest dopiero to! (aż strach pomyśleć jak dobre będą kremy ZZ ;)




Czym różnią się CC od BB:
  • zdecydowanie lepsze krycie
  • lżejsza konsystencja przypominająca mus, dużo lepiej wtapiająca się w skórę
  • dzięki lepszemu wtapianiu się dostępne odcienie odpowiadają większej grupie odbiorców
  • lepsze korzyści dla skóry (CC walczą z przebarwieniami, zmarszczkami, a przy dłuższym stosowaniu zapobiegają powstawaniu nowych wyprysków; dzięki zawartości antyoksydantów takich jak biała i zielona herbata, stymulują produkcję kolagenu w skórze)
  • bardziej matowe wykończenie
  • zdolność do łagodzenia podrażnień
  • lepsze działanie wybielające

Czujecie się zainteresowane? Skusicie się na wypróbowanie tego CCudeńka? ;)

56 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem, BB żadnego nie używałam , a co dopiero CC :)

    Porównanie "co na przyniesie ZZ" boskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam do czynienia z dwoma BB, na lato świetna sprawa!
      ;D

      Usuń
  2. Póki nie ukarze się jakiś tani odpowiednik drogich marek, wolę nie ryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no proszę, znudziły się już pewnie BB to teraz będą CC a potem DD :P

    OdpowiedzUsuń
  4. zaraz to jeszcze DD zrobią :)
    na pewno na jakiś się skuszę :) miałam kilka BB kremów, głównie tych tradycyjnych azjatyckich i byłam zadowolona, gdybym nie musiała zamawiać na Ebay to pewnie kupowałabym je częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście jest polski asianstore.pl :)

      Usuń
  5. Obiły mi się już o uszy, ale czuję że to będzie tak jak z naszymi odpowiednikami BB ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tego CC, ale cena pewnie też będzie o wiele wyższa :D no, chyba, że okaże się na tyle dobry co mój podkład, to wtedy chętnie go kupię

    OdpowiedzUsuń
  7. Buehauehuae,a mnie rozbawił ten tytuł, nie wiem dalczego. Też się zastanawiam do jakiej literki dojdziemy ;D
    A sam produkt kuszący.

    OdpowiedzUsuń
  8. na razie mnie nie kusi na kem CC, ale kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BB też mnie na początku nie kusiły :)

      Usuń
  9. Pierwsze słyszę, ale już mnie to CC kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe czy się przyjmą tak jak bebiki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahaha XD ZZ mnie rozwaliło :D
    Kremy BB oferowane w drogeriach (patrz Maybelline) mnie rozczarowały, nie wiem czy skuszę się na CC. Może rzeczywiście poczekam aż nadejdzie ZZ, to będzie ciężko przebić hahahaha XD

    OdpowiedzUsuń
  12. He he cos czuje ze w przyszlosci caly alfabet jeszcze przed nami :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. z ciekawości pewnie spróbuję, ale pewnie się rozczaruję;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeżeli CC będzie dostępne w rozsądnych cenach - to zapewne się skuszę ;) Wolę nie ryzykować wydawania zbyt dużej ilości pieniędzy na coś, czego jeszcze prawie nikt nie stosował ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No proszę, kremy CC. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  16. W takim tempie to niedługo przerobimy cały alfabet ;) Spróbowałabym z czystej ciekawości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem ciekawa i pewnie się skuszę :)

      Usuń
  17. jeżeli cc będzie w dobrej cenie czemu nie ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Już czytałam na ich temat, ale ani BB ani CC mnie nie kuszą :) jak na razie...

    OdpowiedzUsuń
  19. W Azji kremy CC już dawno były, był na nie chwilowy szał, nawet jeden testowałam, a potem ich popularność spadła i znowu BB kremy wróciły na tapetę, te Azjatyckie były dużo gorsze od BB kremów, ciekawe jak ten od Chanel:)

    OdpowiedzUsuń
  20. zapewnienia wyglądają obiecująco...zobaczymy jak to im wyjdzie w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już wcześniej czytałam o CC i wydają się być lepsze. Ale od teorii do praktyki jeszcze kawałek...

    OdpowiedzUsuń
  22. Oho, już nie mogę się doczekać! Właśnie skrobnęłam notkę na temat nieudanej próby zastosowania w codziennej pielęgnacji BB, które okazało się totalną klapą :/

    OdpowiedzUsuń
  23. ostatnio koleżanka gadała mi o kremach CC. Nawet żadnego BB nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam żadnego BB i chyba poczekam na te ZZ :) A tak poważnie, to jakoś mnie nie kuszą takie specyfiki. Może kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa nowina. Ja jestem jedną z tych, co to z BB nie mieli nigdy do czynienia, ale CC wyglądają ciekawie :) Interesujący wydaje się być ten z Chanel, choć za pielęgnacją tej firmy szczerze nie przepadam... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam jeszcze kremu BB, a co dopiero CC ;)
    Ten z Olay wygląda fajnie - taki zakręcony ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...