sobota, 6 lipca 2013

Nowości w mojej kosmetyczce

Dziś mam dla Was post prezentujący kilka nowości, jakie zagościły w mojej kosmetyczce z pielęgnacją. Część z nich stosuję już chwilkę, a część to dla mnie kompletne nowości, które dziś zostały rozpakowane i po raz pierwszy użyte. Pora na prezentację!




Słynna na YouTube maseczka miętowa Queen Helene kusiła mnie już od dłuższego czasu. Spodziewałam się po niej rewelacji. Po 4 aplikacjach stwierdzam, że mnie nie powaliła, aczkolwiek lubię ją. Może potrzebuję jeszcze chwilkę żeby pojąć jej fenomen ;) Dam znać.




Produkt, którego najbardziej jestem ciekawa, czyli serum kolagenowe z colostrum firmy Medacol. Nie ukrywam, że pokładam w nim spore nadzieje. Liczę na to, że wspomoże moją skórę w walce z pierwszymi zmarszczkami, ujędrni ją, uelastyczni oraz rozpromieni. Skład tego cuda jest świetny. Trzymajcie kciuki!




Wczoraj wieczorem moje opakowanie kremu pod oczy Sylveco (recenzja -> klik) zaskoczyło mnie i wypluło ostatnią porcję kremu (btw krem wystarczył mi na 3 miesiące codziennego stosowania rano i wieczorem!). Na szczęście czekał już na mnie kolejny specyfik produkcji Noni Care. Tych kosmetyków już od dawna byłam bardzo ciekawa - pierwsza apikacja zaskoczyła mnie mega świeżym zapachem kremu. Zobaczymy jak będzie dalej :)




Pianka Venus towarzyszy mi od jakiegoś już czasu i bardzo przypadła mi do gustu - jest bardzo gęsta, jedwabista i świetnie ułatwia depilację. No i przyjemnie pachnie. Można wygrać ją w moim urodzinowym rozdaniu -> KLIK!




Na koniec zostały dwa kosmetyki Marizy - peeling (który jest strasznym zdzierakiem, nie wiem jeszcze czy mi się to podoba) i maseczka nawilżająca z kwasem hialuronowym i algami morskimi - dziś po raz pierwszy wyląduje na mojej buzi.




Któryś z kosmetyków Was zainteresował? A może coś stąd znacie i możecie podzielić się wrażeniami?

25 komentarzy:

  1. peeling z marizy i pianka od venus <3

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam próbki tego kolagenu i mnie odstręcza a pianke z venus chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale ciekawa jestem tych z Marizy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam serum kolagenowe już jakieś 2 tygodnie i jestem pod wielkim wrażeniem jego właściwości wygładzających. Stosuję go na twarz i dekolt i skóra w tych miejscach stała się gładka i miła w dotyku jak pupa niemowlaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowało mnie to serum kolagenowe :-)
    I jeszcze ta maseczka miętowa. Bo ja kocham wszystko, co miętowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam nic z tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miętową maseczkę mam na swojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. maseczka miętowa Queen Helene i mnie kusi, ale jeszcze nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. żurawinowa pianka cudnie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie pielęgnacji bardzo mało więc nie znam żadnego kosmetyku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam nic z tych produktów, więc wszystko mnie interesuje, ale maseczka miętowa intryguje chyba najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. na serum kolagenowe zaświeciło mi się oko :) daj znać koniecznie po testach jak się sprawuje i czy warto kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. queen Helen męczę do dzisiaj i nie mogę odkryć jej fenomenu :<

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię maski QH choć ideałem nie jest, za to świetnie odświeża moją cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piankę do golenia bardzo lubiłam :) Teraz używam Isany brzoskwiniowej i też jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam duże opakowanie maseczki miętowej. Nakładam ją czasami na całą twarz ale częściej stosuję na pojedyncze wypryski w formie całonocnej kuracji:) W tym drugim przypadku sprawdza się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja pierwszy raz czytam o tej miętowej maseczce.

    OdpowiedzUsuń
  18. super ;D zaciekawiła mnie ta miętowa maseczka .

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialne nowości :) Jestem ciekawa jak się sprawdzą u Ciebie kosmetyki Mariza :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale nowości, zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystko mam, ale do tej pory próbowałam tylko maseczki miętowej i kremu noni ( ale kremu tylko raz )
    Maseczka jest świetna do leczenia wyprysków. Te, które sięp ojawią, maltretuję maseczką nakładaną miejscowo na noc i rano są dobrze podsuszone :)

    OdpowiedzUsuń
  22. maseczka z algami i kwasem hialu to coś dla mnie:) muszę ją zamówić:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mnie kusi od dawna ta maseczka miętowa,
    ale chyba dobrze,że nie skusiłam się jednak:)
    POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa jestem tej pianki do golenia :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...