środa, 19 listopada 2014

O tym, jak było i co przytargałam do domu z kongresu LNE & Spa

Witajcie ponownie! W ostatni weekend, a dokładnie w niedzielę miałam okazję być na krakowskim kongresie i targach LNE & Spa, które odbyły się w hali Expo. To już drugi raz jak wyciągnęły mnie na to wydarzenie Ania i Ewelina i muszę przyznać, że nie żałuję (może tylko mój portfel nad tym ubolewa ;)




Poniżej możecie zobaczyć moje zdobycze. Kalifornijska marka Senna Cosmetics i perełka, która skradła moje serce od pierwszego maźnięcia testera - dosłownie. Niesamowita pigmentacja, konsystencja cream-to-powder, kolory... cud, miód i orzeszki :) Weszłam na te targi mówiąc do dziewczyn, że chciałabym zacząć konturować swoją twarz produktem kremowym zamiast pudrowego. No i od razu napatoczyłam się na stoisko Senna i ten produkt. Piękne opakowanie zawiera w sobie genialny odcień do konturowania oraz dwa rozświetlacze - jeden żółty, a drugi delikatnie różowy. Dodatkowo w zestawie był całkiem fajny pędzel :) Przez całe targi zastanawiałam się - brać czy nie, aż wreszcie moje urocze Towarzyszki prawie siłą zmusiły mnie do zakupu ;) Cóż było robić!






A tutaj zakupy ze stoiska Pierre Rene - muszę przyznać, że coraz bardziej lubię tę markę. Puder w kompakcie jest świetny - na spotkaniu blogerem trafił do mnie w innym odcieniu. Tutaj bardziej żółty, bo takie wolę. Poza tym kamuflaż, który w necie zbiera same pochlebne opinie oraz konturówki, które powaliły mnie swoją pigmentacją i trwałością. A błyszczyk dostałam w prezencie. 




I ostatnia rzeczy - kwas glikolowo-azaleinowy od Organique. Firma wycofuje te produkty, ponieważ nie są zgodne z ich filozofią, dlatego cena została obniżona z 89zł na 29zł. Kwasy bardzo lubię, zobaczymy jak sprawdzi się ten. Po pierwszym użyciu jestem zadowolona.




Poniżej możecie zobaczyć jeszcze kilka zdjęć z targów - dla tych z Was, które jeszcze nie były, a kusi Was to wydarzenie. Może przekonacie się do wybrania się następnym razem - uważam, że warto. Chociażby dla samego doświadczenia, nie mówiąc już, że niektóre produkty można było kupić z fajnymi rabatami. Stoisk był ogrom - trudno było zdecydować się, gdzie skierować swoje kroki w pierwszej kolejności.


Organique


Maestro


Senna Cosmetics


A może i Wy byłyście ostatnio na tych lub podobnych targach? Na co się skusiłyście?

13 komentarzy:

  1. cieszę się bardzo że jesteś zadowolona z produktu do modelowania;) bo miałabym ogromne poczucie winy;* do następnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem! Rozgrzeszam Was kusicielki :P

      Usuń
  2. Ile pędzli z Maestro, moje ulubione stoisko na targach. Też mam ten puder z Pierre Rene i właśnie zabieram się za jego używanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder jest bardzo fajny, pozytywnie mnie zaskoczył. Daj znać jak sprawdzi się u Ciebie!

      Usuń
  3. Byłam na tych targach, ale kupiłam tylko 2 pędzle Maestro.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Ci dobrze! też chciałam tam być... :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech, no byłam, byłam... ale poza uzupełnieniem zapasów filtrów z Ziaja Med kupiłam jedynie literaturę branżową. Jestem beznadziejna, wiem - więcej kasy ostatnio zostawiłam w Rossie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie było, Rossmann swoją promocją 1+1 też mnie ostatnio ogłupił ;)

      Usuń
  6. Nie skusilaś się ostatecznie na nic z Maestro???
    Ja jestem zakochana w tych konturowkach z Pierre Rene. Po targach kupiłam w drogerii jeszcze dwie i mam juz 6 z 8 odcieni. A jakbyś chciała cos z PR to pisz, bo w drogerii Koliber mają świetne ceny.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...