niedziela, 29 września 2013

Ulubieńcy pielęgnacyjni września

Dziś ostatni dzień września - po raz pierwszy od dawna udało mi się opublikowac ulubieńców tak wcześnie :) Dziś pielęgnacja, w której trochę nudno, bo prym wiodą kosmetyki ze strony Zrób Sobie Krem. Nic nie poradzę - są genialne! Wczoraj złożyłam kolejne zamówienie ;)




Moje ostatnie zamówienie z ZSK było całkiem spore. Wśród zamówininych produktów znalazły się między innymi olejki - skusiłam się na olejek tamanu zachwalany bardzo przez Nissiax na YouTube. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i łagodzące. Nie dość, że świetnie sprawdza się w zwalczaniu wyprysków, to ma również działanie przeciwzmarszczkowe. Jedyny minus to jego "kurczakowy" zapach, ale za działanie wybaczam. Zresztą już się do niego przyzwyczaiłam :) Mieszam go z kroplą potrójnego kwasu hialuronowego i nakładam na twarz na zmianę z olejkiem avocado (ten jednak wolę nakładać raczej wieczorem). Poza tym systematycznie stosuję tonik z kwasem glikolowym oraz peelingi na bazie tegoż (jestem w trakcie przygotowywania dla Was postu na ten temat). Oczyszcza skórę, nawilża ją i ogólnie trzyma w ryzach.




Hydrolat (zwany również przez niektórych hydrylatem ;) z kwiatów gorzkiej pomarańczy stosuję jako tonik rano i wieczorem oraz w ciągu dnia jeśli mam ochotę odświeżyć twarz. Nie ściąga skóry, a nawet ją nawilża. Ma działanie antybakteryjne i ściągające, reguluje również wydzielanie sebum. bardzo ładnie pachnie.




Maska Bingo Spa z olejem sojowym to produkt dla skóry mieszanej i tłustej - reguluje wydzielanie sebum i nawilża. Przypadła mi do gustu i chętnie i regularnie ją stosuję. Skóra po zmyciu resztek jest bardzo miękka i przyjemna w dotyku, co do regulacji wydzielania sebum wypowiem się jednak dopiero za jakiś czas. Plus za to, że mnie nie zapchała i za działanie ujędrniające skórę.




Kupiona niedawno w drogerii Jasmin w Krakowie od samego początku skradła moje serce swoim zapachem - piękny, lekko słodki, delikatnie karmelowy, bynajmniej nie duszący. Przyznam Wam się, że zdarza mi się posmarować nią grzbiet dłoni i wąchać... Na moich włosach zapach utrzymuje się do następnego mycia czyli przez 3 dni! No i co równie ważne - świetnie nawilża i wygładza włosy. Moje odkrycie!




Pochwalcie się jakie są Wasze ulubione kosmetyki pielęgnacyjne września? A może znacie i lubicie któraś z moich perełek?

13 komentarzy:

  1. Czekam na glikolowe specjały , bardzo bardzo !!
    ogólnie muszę się w końcu zaopatrzyć w olejek tamanu , ale uparłam się by najpierw zdenkować wszystko co posiadam, bo inaczej zwariowałabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Balsam marokański ! Uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Skoro się z nim polubiłaś to z pewnością do gustu przypadnie Ci balsam aleppo -jeszcze bardziej wygładza ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Planuję się wybrać do tej drogerii, jak i zrobić mini zakupy na ZSK, ale to się okaże :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się szykuję powoli na zamówienie na BU :-) Przyda się na jesień i zimę doładowanie w postaci naturalnych kosmetyków :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten balsam do włosów, ale na razie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety nie ma tu nic dla mnie bo rosyjskie ani ogranczne czy samemu robione kosmetyki nie sa dla mnie ;) buziaki x x x

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja się zbieram do zamówienia z zsk i zebrać się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. też kiedyś muszę zrobić zamówienie na ZSK żeby wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Balsam do włosów mam na wishliście, a potrójny kwas HA to mój hit od kilku lat!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hydrylat :-D pobiło mnie to w kawiarni, haha :-**! Nasza Ewelinka ;-))
    Oj, skusiłaś mnie bardzo na ten tonik z kwasem glikolowym, nie mogę się doczekać aż ukręcę swój, dzięki, że mogłam dołączyć do zamówienia na ZSK!

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ten balsam marokański i jestem bardzo ciekawa :) zapach w opakowaniu średnio mi się spodobał, ale może na włosach będzie inaczej :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...